Witam serdecznie w świecie zdobienia paznokci!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metoda wodna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metoda wodna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 września 2011

Misz masz :)

Dzisiaj będzie zakupowo-mejkapowo-pazurkowo :)

Tak więc zacznijmy od zakupów.
Sponsorem akcji jest Instytucja zwana 'Mamą' ;D
Ciuszki nie są firmowe.


Bluzka 'nietoperka' w delikatnie rudym kolorku, górą luźna, dołem ciaśniejsza. Rękawki gurbione, można je naciągnąć żeby były długie lub podwinąć na krótkie ale najlepsza długość to taka za łokieć :) Pod spodem ma koszulkę bokserkę (przyszytą).

Botki! Modne teraz takie i nie narzekam na tą modę, bo już mi dawno wpadły w oko tego typu buty, szczególnie te z wywijanym kożuszkiem czy futerkiem. Niewysokie i stabilne - myślę że dam radę w nich chodzić :D Fajnie wyglądają ze spodniami wsadzonymi do środka. Przypasują mi idealnie do kurtki puchowej z futrem :)

Czerwone spodnie :D Spodnie typu 'gnieciuchy' - próbowałam rozprasować ale mi się nie udało, mam nadzieję że po praniu wyjdzie mi to lepiej. Są takie proste (nie rurki), jak widać na mnie za długie :P Do spodni ładny rudy paseczek. Nie przepadam za kolorem czerwonym (mam aż jedną koszulkę w tym kolorze), ale na manekinie był komplet bluzka plus spodnie i musiałam mieć całość *.* Były też chabrowe, ale takie niedawno wyrzuciłam i nie chciałam drugich.





Jeszcze jedno zdj bluzki, tym razem z lampą bo kolor widać chyba lepiej :)

Tutaj zakończę temat zakupowy i przejdę do pazurkowego.
Te zdjęcia mają jakiś miesiąc, właśnie wynalazłam je na telefonie:




Metoda wodna w marinistycznym biało-czerwono-granatowym wydaniu :D Sorry za jakość zdjęć (telefon).









Kocham te wodne maziaje :)

A tutaj mój obecny manicure. Lakierek MIYO w kolorze rudym z drobinkami (brak nazwy, numerka). Na paznokciach trzy warstwy, jak widać nie kryjące do końca. Jest tam jeden odprysk, po zrobieniu zdjęcia poszłam umyć włosy i było ich już dużo więcej, więc muszę powiedzieć że jakościowo kiepsko, ale czego się spodziewać po lakierze za 3zł? :P Na tym zdj tego nie widać ale lakier jakiś ma ten kolor niewyjściowy - chyba go z czymś zmieszam.

Teraz część mejkapowa robiona telefonem, przedwczoraj jakoś. Na zdj makijaż oczu zielono-niebieskimi cieniami Wibo. Do kompletu tusz z Wibo, o którym wyczytałam kiedyś u którejś z blogowiczek i przypadł mi do gustu. Na górnej powiece delikatna czarna kreska, na linii wodnej biała (obowiązkowo).

 



niedziela, 28 sierpnia 2011

Nowe zdobycze + manicure

Na wielu blogach czytałam recenzje lakierów Safari. Myślałam, że w moim mieście ich nie znajdę, ale się myliłam :) Wyhaczyłam je w Chińskim Markecie! Nie mieli zbyt wielu kolorów do wyboru, ale wybrałam trzy: biały, jasnoszary i oczojebny pomarańcz :D

Koszt jednego lakieru to 4zł. W asortymencie chińskiego są też lakiery pękające w wielu kolorach! Mam jeden, ciemnoróżowy, całkiem fajnie pęka, ale o nim innym razem ;)

Oprócz tego w Naturze kupiłam zmywacz w pisaku z Sensique za 4,99zł.

Ma on trzy dodatkowe końcówki do wymiany, podoba mi się, że są one dołączone do pisaka i się nie zapodzieją. Zapach zmywacza jest słodki, na początku mi się to podobało - później zemdliło :P

Jeśli chodzi o sam korektor: zmywa dosyć kiepsko, jest mało nasączony, a dolanie zmywacza i maczanie końcówki w zmywaczu niewiele pomogło. Nadaje się do drobnych korekt, do większych (jak w moim przypadku - bardzo wyjeżdżam lakierem za paznokcie) już nie. Moja ocena 1-5 to takie 2+, minusem jest zapach i sucha końcówka, na plus sam kształt końcówki - bardzo poręczny.

A teraz kolejny manicure na wodzie :D Chciałam wykorzystać nowe lakiery i zrobić coś jasnego.

Użyłam białego Safari (lakiery nie mają numerków ani nazw), szarego Safari, wrzosowego Luxe Lavender Avon, błękitnego Vintage Blue Avon oraz oczojebnego zielonego nr 263 Wibo.
Nowego pomarańczu nie żyłam - dziś idę na urodziny do babci i pewnie by się jej nie spodobało. Jeśli chcecie mogę dodać notkę ze strojem jaki ubieram (do babci pełna elegancja musi być ;D)

Pomalowałam paznokcie jedną warstwą białego lakieru - do mojego mani wystarczyła jedna warstwa, do pełnego krycia potrzebne byłyby dwie.


Malowałam na wodzie pozostałymi czterema lakierami. Jak zwykle Avonowe rozchodzą się świetnie, Wibo tak sobie, za to szary Safari rozchodził się w miarę ale pojawiały się przezroczyste oczka, tak jakby lakier był tłusty czy coś.

Z końcowych efektów jestem w miarę zadowolona, niedociągnięcia spowodowane tym, że jednocześnie robiłam pazurki i oglądałam film ;)


Aaa, muszę Wam powiedzieć, że lakierek z Wibo sam w sobie kiepski jest - kryje po 3 warstwach, raz sobie nim pomalowałam paznokcie na 1 dzień (bez bazy) i zabarwił mi paznokcie :( Do tej pory czekam aż odrosną.

środa, 24 sierpnia 2011

Virtual Fruit Cocktail

Miałam wczoraj nie najlepszy humor, więc musiałam go sobie jakoś poprawić :) Wracając do domu wstąpiłam do kiosku, w którym jest sporo kosmetyków i kupiłam dwa nowe lakiery.

To lakiery Virtual z serii Fruit Cocktail, różowy to 'juicy watermelon nr 144', a zielony to 'sweet kiwi nr 147'. Dałam 9,40zł za każdy (wiem, można kupić taniej ale musiałam sobie ekspresowo humor poprawić :P ).

Wymyśliłam sobie, że znów zrobię mani metodą wodną, ale żeby nie było nudno wzięłam jeszcze żółty lakier z Avonu 'sunshine'.
I takie wyszły mi efekty :) Aparat trochę przekoloryzował, mani niestety nie jest taki oczojebny, za to wyszedł taki trochę rastamański :D

Podoba Wam się?

piątek, 19 sierpnia 2011

Na niebiesko

Dzisiaj pokażę mani w którym się zakochałam! Zazwyczaj nie przepadam za kolorem niebieskim ale dla takich pazurków mogę zrobić wyjątek :D Mani robiony na wodzie, w całości na lakierach avonowych: Vintage Blue (ale dolałam do niego trochę ciemniejszych kolorów), Blue Shock oraz Blue Flare (już go nie ma w ofercie).



Co do poprzedniego posta: zrobienie takich różyczek jest proste - to tylko takie kolorowe ciapki, sama robiłam je pierwszy raz. Pędzelków do robienia mani mam cały komplet, kiedyś obfociam, choć akurat róże robiłam starym pędzelkiem z jakiegoś lakieru, nawet nie był bardzo cienki.